Każdy z nas, bez względu na to, czy jest mężczyzną, czy kobietą, ma potrzeby i dąży do ich zaspokojenia. Nie ważne, czy człowiek jest sam, czy w związku, istnieją potrzeby, które przejawiają się w jego życiu mniej lub bardziej intensywnie, a które muszą zostać zaspokojone. Jedną z nich jest potrzeba bliskości drugiego człowieka, którą mamy od momentu narodzin.Jako noworodek, całkowicie nieświadomie, odbieraliśmy bliskość mamy, taty i rodziny przez dotyk, obecność, głos czy zapach. W miarę dorastania nasza potrzeba ulegała przeobrażeniom – były momenty, w których uciekaliśmy w naszą samotnię, by poznać lepiej samego siebie. Były też momenty, w których potrzebowaliśmy obecności drugiego człowieka- szukaliśmy przyjaciela, przed którym mogliśmy się otworzyć, pokazać takimi, jakimi jesteśmy naprawdę, obnażyć z lęków bez obaw, że zostaniemy wyśmiani. Coraz intensywniej odczuwaliśmy potrzebę bliskości – już nie tylko rodziny i przyjaciół, ale i partnera czy partnerki.
Różne doświadczenia, jakie zbieramy podczas naszej podróży przez życie, społeczność, w której żyjemy i wzorce kulturowe, które wynieśliśmy z okresu dorastania wpływają na to, jak postrzegamy bliskość i intymność, niekoniecznie związane ze sferą seksualną życia, ale odnoszące się do jego duchowego i uczuciowego aspektu. W zależności od naszych przeszłych doświadczeń albo dążymy do bliskości albo uciekamy od niej, unikamy sytuacji, w których mielibyśmy odkryć siebie. Jak pisał Marshall Hodge, „Tęsknimy za chwilami, w których doświadczyć możemy miłości, bliskości i czułości, ale często w najważniejszym momencie wycofujemy się. Boimy się bliskości, boimy się miłości”.
Bliskość jest całkowitym otwarciem się przed drugim człowiekiem, to obnażenie swojej duszy, wszystkich swoich niepewności i lęków przed osobą, której zaufaliśmy. Nie znamy jej reakcji, nie wiemy, jak się zachowa, kiedy pozna nas takimi, jakimi jesteśmy - bez masek, które nosimy na co dzień. Im bliżej kogoś jesteśmy, tym głębiej może nas ta osoba zranić. Ufamy, więc wierzymy, że zostaniemy zaakceptowani. Otwierając się przed drugim człowiekiem odrzucamy wszelkie mechanizmy obronne, dlatego istotne jest poczucie całkowitego bezpieczeństwa, zaufanie i pewność, że nie zostaniemy zranieni czy wyśmiani. Nikt nie zna siebie tak do końca, a bliskość otwiera partnerowi drzwi do pełniejszego poznania tych sfer naszego życia, których możemy nie znać w pełni lub nie być świadomym ich istnienia. Umożliwiając poznanie siebie tej drugiej osobie, jednocześnie umożliwiamy sobie lepsze zrozumienie siebie samego.
Niezaspokojona potrzeba bliskości powoduje narodzenie się negatywnych emocji i uczuć, które mogą niszczyć nas od środka. Zaczynamy oszukiwać siebie, ofiarując sobie bliskość fizyczną, która jednak nie daje poczucia prawdziwej bliskości. Wewnętrzne pragnienie odczuwania głębokiej bliskości z drugim człowiekiem pozostaje niezaspokojone. Uciekamy wtedy często do zaspokajania potrzeb fizycznych, czasem z tym samym partnerem, a czasem z wieloma partnerami mając nadzieję, że w taki sposób uda nam się oszukać naszą duszę, która coraz intensywniej o sobie przypomina. Bliskość duchowa możliwa jest wtedy, kiedy człowiek rozwinął w sobie dojrzałość emocjonalną i jest zdolny do współistnienia emocjonalnego z innymi ludźmi.
Nawet w długotrwałych związkach, w których wypaliła się już namiętność, partnerzy doświadczają emocjonalnej ucieczki przed sobą, nie darzą się wzajemnym zaufaniem, z różnych powodów unikają intymności, wytwarzając złudne poczucie bezpieczeństwa dla swoich myśli i emocji, które zachowują w tajemnicy przed innymi. Paniczny strach przed bliskimi relacjami z drugim człowiekiem, lęk przed utratą niezależności powoduje blokady, które z kolei uniemożliwiają głębokie przeżywanie partnerstwa, pełne zaangażowanie się w związek i wspólne doświadczanie miłości i radości w harmonii z partnerem.
Partnerstwo jest poszukiwaniem intymności; odkrywaniem się przed ukochaną osobą i jednoczesnym poznawaniem samego siebie. Jest możliwością rozwoju, jednością i wspólnym przeżywaniem życia, wszystkich jego aspektów. Bliskość duchowa daje możliwość pełnego przeżywania życia seksualnego, podsycającego namiętność i wzmacniającego związek między partnerami. Warto pracować nad wiarą w swoją własną wartość, która pomoże poradzić sobie z lękami. Wróci to do nas jako możliwość głębokiego przeżywania bliskości z partnerem i wspólnego szczęśliwego życia, pełnego pasji i fascynacji ukochaną osobą.
-C-
* Marshall Hodge; „Twój lęk przed miłością”


